Lipiec 20, 2015

RIGOR MORTISS

Postrzępione góry lodowe Islandii; bezkresne przestrzenie dalekiej skandynawskiej północy; mariaż osnutego gęsta mgłą świtu w portowej dzielnicy szkockiego Rosyth i industrialnego, upalnego, męczącego popołudnia w Zagłębiu Ruhry. Ich muzyka to podróż przez ponure zakamarki duszy okraszona uderzeniami młota pneumatycznego… Nowy nurt muzyczny: psychodeliczny industrialny minimalizm.

 

LINKI: fb,

Facebook
Facebook